Anna Karnicka – Paradoks marionetki. Sprawa Klary B.

Przed napisaniem własnej recenzji staram się nie czytać tekstów poświęconych książkom, które sam chcę wziąć na warsztat. Zasada ta wydała właśnie pierwsze owoce. Gdybym poznał opinie na temat powieści Paradoks marionetki. Sprawa Klary B., mógłbym zepsuć sobie całą zabawę. Aż trudno uwierzyć, że tylu recenzentów stawiało poważne zarzuty, które nijak się miały do treści debiutu Anny Karnickiej. Większość z nich widziała wady tam, gdzie autorka w sposób dość oczywisty nawiązywała do ram gatunku new adult.

Sprawa Klary B. to new adult

Martin, dziewiętnastoletni mieszkaniec Pragi, chce dostać się do Praskiej Szkoły Lalkarzy. Jego życiową pasją jest zabawa z marionetkami i kukiełkami, co daje nam dość jasno do zrozumienia, że nie ma przyjaciół. Poza tytułową Klarą B., której perypetie staną się osią wydarzeń z udziałem Martina. Szybko okazuje się, że szkoła dla lalkarzy jest czymś więcej, niż artystyczną uczelnią wyższą, a jej profesorowie i uczniowie posiadają wyjątkowe talenty. Chłopakowi w osiągnięciu misji będą przeszkadzać zdrada, morderstwa, tajemnicze siły i własna tępota.

Czytaj również: Daniel Nogal – Betelowa rebelia: Spisek

Dość powszechnie recenzenci zarzucali książce niemożność utożsamiania się z bohaterem, niekonsekwencję w kreowaniu postaci i ich płytkie charaktery oraz zbyt dużą przypadkowość w fabule. Jednocześnie wskazywano wśród największych atutów powieści to, że “czyta się ją bardzo dobrze”. Niekonsekwencja i banał tego stwierdzenia nie irytują mnie jednak tak, jak krzywdzące podejście do dzieła Anny Karnickiej. Mało kto zauważył, że książka jest w określonej konwencji, która ma nieco inne cele niż klasyczna powieść dla dorosłego czytelnika.

Czemu nie better adult?

Nie widziałem takiej wypowiedzi autorki, ale w moim odczuciu Sprawa Klary B. wpisuje się w nurt new adult. Opisuje losy i emocje osób wchodzących w dorosłość. Wykorzystuje klasyczne tropy konwencji – wyprowadzkę z domu, pójście na studia, pierwszą miłość. W przeciwieństwie jednak do znanego young adult, wersja new nie boi się konfrontować bohaterów z naprawdę mrocznymi wydarzeniami. Takie założenie wymaga, by postacie (w tym Martin) były trochę nieogarnięte. By jedynie zarysować ich charaktery, które będą rozwijane w kolejnych częściach cyklu. By wrzucać je w wir wydarzeń, na które przeważnie nie mają wpływu.

Czytaj również: Lista polskiej fantastyki

Sprawa Klary B. ma oczywiście także mankamenty. To jedna z tych książek, do których fabuły trudno odnieść się bez spoilerów. Nie zdradzę jednak chyba zbyt wiele jeśli powiem, że świat wykreowany przez autorkę bazuje na istnieniu drugiej, magicznej rzeczywistości, która jest równoległa do naszej. To ograny do bólu temat, z którego Anna Karnicka, przynajmniej na razie, nie jest w stanie wykrzesać zbyt wiele. Raziło mnie także to, że nawet jak na standardy gatunku, główny bohater miał nikły wpływ na rozwiązanie zagadki tytułowej Klary.

Sprawa Klary B. zapowiada dobrą serię młodzieżową

Przy założeniu, że jako powieść new adult, Sprawa Klary B. jest skierowana do starszej młodzieży (18 – 30 lat), najłatwiej ocenić ją przez pryzmat tego, czego w niej nie ma. Przede wszystkim nie ma tam bohatera, który jest wymiataczem przez sam fakt swojego urodzenia. To, co udaje się Martinowi osiągnąć, jest zasługą cech jego charakteru. Powieść nie atakuje nas także bezsensownym wątkiem romantycznym i przydługimi wstawkami obyczajowymi. Anna Karnicka napisała książkę napakowaną akcją, która trzyma w napięciu do ostatnich stron. I nawet jeśli rozwiązanie części wątków nie daje wielkiej satysfakcji, zachęca do sięgnięcia po kolejny tom.

Moja ocena

Rating: 3 out of 5.

Nie żałuję lektury, na pewno sprawdzę drugi tom.

Informacje o książce

Tytuł: Paradoks marionetki. Sprawa Klary B.

Autorka: Anna Karnicka

Wydawnictwo: Genius Creations

Rok wydania: 2016

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.