Jacek Piekara – Imperium

Jacek Piekara - Imperium

Wiele można Jackowi Piekarze zarzucić, ale jedno trzeba przyznać – jego cykl inkwizytorski idealnie wpisuje się w oczekiwania dojrzewającego nastolatka. Takiego, który nie do końca jeszcze wie, w jakim kierunku ma pójść jego życie. Niektórzy wyrosną na ludzi, inni – na szowinistów i homofobów. Sam Piekara w ocenie niektórych szowinistą i homofobem jest, czego dawał niejednokrotnie wyraz w swoich książkach. Tych tropów szukałem w jego drugiej powieści – Imperium. Niestety, poszukiwania zakończyłem sukcesem.

Jacek Piekara – Imperium i fanfic z najniższej półki

Imperium Jacka Piekary to najlepszy przykład tego, jak nie pisać klasycznego fantasy. Wszystko tutaj wydaje się żywcem wyjęte z kiepskiej jakości fanfica. Autor prezentuje nam historię wewnętrznych wojen o władzę w Gordorze – zlepku średniowiecznych państewek. Dostajemy w twarz dziesiątkami imion, nazw i wydarzeń, w których nie można się połapać. Sam wstęp napisany w kronikarskim stylu ma 23 strony i tylko sporej dawce alkoholu zawdzięczam to, że udało mi się przez niego przebrnąć.

Czytaj również: Edmund Wnuk-Lipiński – Mord założycielski

To druga powieść Piekary, w związku z czym oczekiwałem po niej jakiegoś minimalnego poziomu literackiego. Tymczasem trudno tu mówić o jakimkolwiek poziomie. Chaotyczna akcja rwana jest przez dziwne wtręty, a każda z postaci mówi w taki sam, napuszony sposób. Najciekawsze wątki (smoki, tajny zakon) to malutki ułamek całej fabuły. Przede wszystkim jednak Piekara pokazuje, że już w 1990 roku był na bakier z interpunkcją. Przecinki wstawia często w sposób całkowicie losowy. Wszystko to sprawia, że lektura Imperium jest drogą przez mękę.

Piekara gonna piec te czerstwe bułki

Trudno w zasadzie za cokolwiek pochwalić tę powieść. To, jak wspomniałem, bardzo słaby fanfic książek w stylu Tolkiena (GoRdor). Większość postaci zachowuje się absurdalnie i chaotycznie. Postawy bohaterów zmieniają się w ciągu minuty, a największe zwroty akcji z góry przesądzone są przez działanie niesamowitych sił. Mam nieodparte wrażenie, że Imperium powstało tylko po to, by Jacek Piekara mógł pochwalić się książką.

Czytaj również: Daniel Nogal – Betelowa rebelia: Spisek

Wszystkie fobie, które autor ogrywa w historiach inkwizytorskich, pojawiają się już w Imperium. Niewolnicy zacnych rycerzy muszą być oczywiście czarnoskórzy (co ciekawe, to jedyny tekst o kolorze skóry w książce). Kobiety to albo jakaś iteracja Lady Makbet, albo białogłowy, których jedyną bronią jest dobre ruchańsko. A mężczyźni? To odważni i pozbawieniu skrupułów zdobywcy. Najbardziej obrzydliwy fragment książki to chyba ten, w którym rycerz zmusza jedną mniszkę do zostania nałożnicą króla, grożąc jej torturami i wielokrotnym gwałtem. Ach, zapomniałbym! Najbardziej znienawidzony, szalony władca Baffera, oczywiście jest obrzydliwy, ponieważ uprawia seks z młodymi mężczyznami.

Jacek Piekara – Imperium na szczęście nie kontratakuje

Chciałbym wierzyć, że pojawiający się w pewnym momencie wątek wprowadzenia do średniowiecznego królestwa nauki i podstaw ekonomii posłużył autorowi do skrytykowania twardogłowych, wstecznych postaw społecznych. Mam jednak wrażenie, że Jacek Piekara w swoim Imperium pokazał po prostu to, co jest dla niego ważne – toksyczną samczość, pogardę wobec kobiet i problem ze “zniewieściałymi” mężczyznami. Polecam przeczytać tę książkę każdemu, kto chce się dowiedzieć, jak nie pisać fantasy.

Moja ocena

Rating: 0.5 out of 5.

Te pół punktu to tylko za jakieś minimalne próby wprowadzenia postępu do średniowiecznego królestwa.

Informacje o książce

Tytuł: Imperium

Autor: Jacek Piekara

Wydawnictwo: Białowieża

Rok wydania: 1990

2 thoughts on “Jacek Piekara – Imperium

  1. Nie do końca rozumiem to kąśliwe uwagi o rzekomej homofobii Piekary. Co prawda czytałem dawno jego książki [chyba w gimnazjum], ale nie były aż tak złe

    1. W przypadku Piekary sprawa jest dość trudna, bo gość autentycznie pisze książki łatwo konsumowane przez nastoletnich chłopaków o lekko prawicowym nastawieniu (jak ja dawno temu). Często dopiero po latach widać, ile paskudztwa jest w jego dziełach. Jak przeczytasz pierwsze części cyklu inkwizytorskiego, to znajdziesz tam masę tekstów poniżających kobiety i osoby homoseksualne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.