Michał Gołkowski – Komornik

Michał Gołkowski Komornik

Mężczyzna wykonujący różne zadania i wędrujący po świecie niepokojąco podobnym do naszego. Nie stroni od użycia siły i nie zawsze działa zgodnie z zasadami. Czy to Mordimer Madderdin? Sztejer? Koniasz? A może Loki albo Kajetan Kłobucki? Otóż nie. To Ezekiel Siódmy, czyli kolejny męski mężczyzna wydany przez Fabrykę Słów. Komornik Michała Gołkowskiego wpisuje się w politykę wydawnictwa, które przez wiele lat hołubiło żądnych akcji nastoletnich chłopców.

Kolejny zniszczony świat, kolejny cyniczny bohater

Akcja rozgrywa się w naszym świecie w czasie, gdy rozpoczęła się już biblijna apokalipsa. Niestety, Bóg ostatecznie olał całe wydarzenie i zostawił armie Nieba same sobie. A te nie były przygotowane na likwidację 7 miliardów ludzi. W czasach, gdy powstawał Nowy Testament, było ich bowiem około 300 milionów. W związku z trudnościami z eksterminacją ludzkości, powołano m.in. Komorników wyręczających anielskie zastępy. Ezekiel Siódmy jest jednym z nich.

Czytaj również: Jacek Piekara – Imperium

Gdy pisałem recenzję Adara nie odpowiada, kończyłem czytać powieść Gołkowskiego. W moim tekście wspominałem, że książka Jażdżyńskiego jest dość archaiczna i wiele rzeczy kwituje jednym zdaniem/akapitem. Komornik z kolei prezentuje bardziej nowoczesne podejście, które nakazuje mnóstwo spraw opisywać dość szczegółowo. Trudno mi powiedzieć, która droga jest lepsza. Rozbudowane opisy podróży, przemyśleń i krajobrazu Gołkowskiego nadają powieści głębi, ale też po 400 stronach nieco nużą.

Komornik Michała Gołkowskiego ma sporo do zajęcia

Autor wykorzystał sprawdzoną w Fabryce Słów formułę. Wziął męskiego protagonistę, zrobił z niego badassa i umieścił w nieprzyjaznym świecie. A jest to świat będący iteracją naszego, z dużą domieszką fantastyki. Coś takiego sprawdziło się w Mrocznym Zbawicielu czy Ostatniej Rzeczpospolitej, sprawdza się także i tutaj. Pomysły Gołkowskiego dotyczące przeniesienia biblijnych konstrukcji na apokaliptyczne, brudne realia, nie wprawiają może w ekstazę, ale autentycznie skłaniają do dalszej lektury. Autor stosuje także mój ulubiony zabieg w powieściach fantasy. Gdzieś między scenami i słowami podrzuca nam sugestie wskazujące na to, że cały świat jest jedną wielką ściemą. Zakładam, że prawdę o apokalipsie poznamy w kolejnych odsłonach cyklu.

Czytaj również: Anna Karnicka – Paradoks marionetki. Sprawa Klary B.

Skoro sam Michał Gołkowski pozuje na „tego dobrego lewaka z Fabryki Słów”, spójrzmy na Komornika z tych pozycji. Nie znalazłem w powieści w zasadzie żadnych ataków na mniejszości. Brak silnych kobiecych bohaterek można uzasadnić realiami biblijnego patriarchatu. Tak naprawdę jedyny problematyczny tekst to wypowiedź głównego bohatera o „pedalskich narzędziach budowlanych”. Jest on jednak wyłącznie poglądem bohatera. Sam Gołkowski bowiem wprowadza do powieści (z punktu widzenia fabuły zbędny) mały, ale uroczy wątek podstarzałych gejów. Homoseksualiści pokazani są jako para autentycznie kochających się osób, a nie zdegenerowane potwory szukające seksu bez opamiętania.

Nieśmiały miszmasz magii i techniki

Komornik Michała Gołkowskiego to dobrze napisana powieść akcji, która bazuje na sprawdzonych przez lata schematach. W przeciwieństwie do wielu braci i sióstr z Fabryki Słów nie epatuje jednak szowinizmem, homofobią czy szeroko rozumianym smalcem. Jest może nieco odtwórcza w swojej konstrukcji, ale nadrabia to porządnym warsztatem literackim. Spostrzeżenia głównego bohatera oraz dialogi wypadają na tyle naturalnie, że trudno coś autorowi na tym polu zarzucić. Może tylko tych odpowiedzi jest zbyt mało jak na liczbę zadanych w książce pytań.

Moja ocena

Rating: 3.5 out of 5.

Solidny akcyjniak, który może przerodzić się w porządną epopeję.

Informacje o książce

Tytuł: Komornik

Autorka: Michał Gołkowski

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Rok wydania: 2016

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.