Robert M. Wegner – Opowieści z meekhańskiego pogranicza – Północ – Południe

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe to ambitny świat

Gdy około 2012 roku cykl Opowieści z meekhańskiego pogranicza zyskiwał prawdziwą popularność, ja czytałem głównie zagranicznych autorów. W tamtym okresie kilkukrotnie skonsumowałem na przykład całą Czarną Kompanię Glena Cooka. Do dziś uderza mnie łatwość, z jaką autor ten opowiedział klasyczne fantasy z perspektywy zwykłego żołnierza. Nie sądziłem, że jeszcze jakiś twórca będzie w stanie wywołać we mnie takie uczucia, ale Wegnerowi się udało. Opowieści z meekhańskiego pogranicza – Północ – Południe to najlepsze, co spotkało militarystyczną fantastykę od czasu pojawienia się Konowała i spółki w 1984 roku.

Meekhan to szczegółowo wykreowany świat

Świat, w którym funkcjonuje Imperium Meekhańskie, to na podstawowym poziomie pseudo-średniowieczne fantasy. Istnieje tu magia (podzielona na aspekty), humanoidalne rasy (niespotykane w innych książkach) i różnego rodzaju monarchie. Choć może się to wydawać odtwórcze, Wegner z tych oklepanych schematów potrafi wystrugać prawdziwe cuda. Robi to przede wszystkim dzięki kompleksowemu, ale nie nachalnemu kreowaniu świata. Niektórzy mogą to uznać za infodump. Prawda jest jednak taka, że nieznajomość podawanych mimochodem szczegółów nie przeszkadza w odbiorze tekstu. Za to przy drugim podejściu wszystko to, co omijaliśmy z uwagi na niewiedzę, nadaje historii niesamowitej głębi.

Czytaj również: Adam Przechrzta – Adept

Opowieści z meekhańskiego pogranicza – Północ – Południe to dwa zbiory opowiadań. Północ przedstawia perypetie oddziału Górskiej Straży – górali służących w armii Imperium Meekhańskiego na północnym pograniczu. Jest to też najlepszy z czterech głównych wątków przewijających się przez całą sagę. Oddział złożony głównie z wyrzutków poznajemy w czasie, gdy zaczyna zdobywać sławę swoimi czynami. Ich dowódca, bystrzak przeciwstawiający się (oczywiście nieoficjalnie) głupim rozkazom, z miejsca budzi naszą sympatię. Żołnierze są nieco krnąbrni, trochę okrutni, ale twardo trzymający się swoich zasad. Dzięki temu zaprezentowane w opowiadaniach historie posiadają to, czego brakuje wielu podobnym tekstom – jasną motywację postaci. Wegner porusza w swoich opowiadaniach kwestię honoru, wierności przysiędze i troski o cywili. Czyli to, czego oczekiwalibyśmy od współczesnego wojska. No ale, jak wiadomo, to przecież fantastyka.

Zderzenie kultur jest podstawą serii

Druga część omawianego tomu to historie z południa imperium, gdzie Meekhan graniczy z Isaaram – ludem wzorowanym na kulturze islamu. Głównym bohaterem jest Yatech – młody wojownik, który zostaje postawiony przed łamiącym duszę dylematem. Musi wybrać pomiędzy nieznającymi litości prawami swojego ludu, a osobistym szczęściem. Decyzja, którą podejmie, zmieni nie tylko jego przyszłość, ale także przeszłość. Isaaram rygorystycznie podchodzą bowiem do przestrzegania tradycji i ustalonych zwyczajów, czego skutkiem jest klasyczny wręcz konflikt tragiczny. W Południu najlepiej widać, co swoją prozą chce osiągnąć Wegner – pokazać starcie różnych kultur i jego wpływ na losy zwykłego człowieka.

Czytaj również: Rafał A. Ziemkiewicz – Skarby stolinów

Zaprezentowane wyżej wrażenia opisują niezłą literaturę, ale nie taką, która miałaby aspirować do statusu kultowej. Długo zastanawiałem się, dlaczego książki Wegnera tak dobrze się czyta, i chyba wiem. Po pierwsze, w Imperium Meekhańskim żyją postacie, którym o coś chodzi. Ich motywacje i cele są dla czytelnika niemal od początku jasne. Duży wpływ na te elementy ma otoczenie, w jakim żyją bohaterowie. Dzięki temu otrzymujemy osoby, które naprawdę zachowują się jak żywi ludzie. Po drugie, Wegner do perfekcji opracował szczucie czytelnika fragmentami Wielkiej Zagadki, którą stopniowo rozwiązuje. Wszelkie napomknięcia o awenderi, wojnach bogów i Niechcianych to nie pusty lans, jakiego wiele we współczesnej fantastyce. To tworzenie autentycznego gruntu pod historie, które czekają w kolejnych częściach cyklu.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza – Północ – Południe to ambitna literatura

Opowieści z meekhańskiego pogranicza – Północ – Południe to początek niesamowitej serii, której rozmach widać dopiero po przeczytaniu kolejnych części. Książka sama w sobie jednak też broni się całkiem nieźle. Bohaterowie Wegnera są autentyczni, wykreowany świat wyjątkowy, a fabuła zaskakująca. Owszem, autor Meekhanu nie jest artystą słowa pokroju Sapkowskiego, ale w żaden sposób nie ujmuje to wartości jego książkom. Północ-Południe nie dostaje maksymalnej noty tyko dlatego, że kolejne części Meekhanu są jeszcze lepsze.

Moja ocena

Rating: 4.5 out of 5.

Książka, której nie musimy się wstydzić za granicą.

Informacje o książce

Tytuł: Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe

Autorka: Robert M. Wegner

Wydawnictwo: Powergraph

Rok wydania: 2009

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.